nie mam konta premium :)
Malarze holenderscy malowali ludzi starych i pokurczonych. Nie ukrywali brzydoty swoich modeli, ale pokazywali ich piękno, bo mieli dystans do swego tworzywa. W naszych opisach jesteśmy zarazem tworzywem i twórcami. Otóż gdyby ktoś był niedoskonały fizycznie nie wiedziałby gdzie kończy się i gdzie zaczyna się jego brzydota. I nie sposób żeby miała właściwy dystans do samej siebie. To jest powód, dla którego sadze, ze osobiście, nie mogę siebie opisać. Nie umiem znależć dystansu.Nie mogę być jednocześnie twórca i tworzywem.