Kogoś z kim można pogadać w smutny wieczór, pośmiać się czasem razem, pójść na spacer. Nie szukam kochanki ani "panienki" na jedną noc. Szukam sympatycznej duszyczki z którą można "konie kraść", a której tez doskwiera samotność na obczyźnie. Chętnie przypomniałbym sobie jak się gra w kanastę czy nawet brydża.