Czety lata temu straciłam jednego z moich najbliższych przyjaciół, mojego męża. Nie muszę tłumaczyć jaka to strata, bo wspólne rozmowy, wygłupy, podróże i te wszystkie inne rzeczy, składające się na życie razem, to jest to co daje nam poczucie szczęścia. Z rodziną i przyjaciółmi spędzam również dużo czasu ale wiadomo, że każdy ma swoje sprawy i brakuje kogoś do tych "szczególnych" akcji życiowych :)