Szukam mojego parasola ktory zostawilem w ubiegly piatek na gornym pokladzie autobusu 160 z South Kensington na Queensway.
Znaki szczegolne: wytarcia od lysiny, rekojesc stylizowana na meski czlonek. Kolor: zgnilorozowy.
Komputery, telewizory, lodowki, frytkownice, prodize elektryczne, wibratory - ogolnie wszystko co mozna podlaczyc do pradu. Lubie napiecie. Chociaz, jako ze ostatnio boli mnie pieta, to wole na kolanie. P.S. Mam konto premium! I to niejedno :-)