Jestem w Niemczech i zajmuje sie pewna starsza pania.nigdy nie korzystalam z takich portali,ale od wczoraj mam tu internet i cale morze wolnego czasu,wiec postanowilam napisac.jestem osoba,ktorej motto brzmi,,co mnie nie zabije to mnie wzmocni,,.Zdecydowalam sie na wyjazd mimo niewielkiej znajomosci niemieckiego.
bratniej duszy.kogos kto patrzy na swiat podobnie jak ja,kogos kto nie przejdzie obojetnie obok placzacego dziecka,czy kogos innego potrzebujacego pomocy(przepraszam ale klawiatura jest niedoskonala)