mozna powiedzieć duzo, ale po co.....wszystko wychodzi w praniu....tak jesteśmy skonstruowani i ustawieni w tym małym mgnieniu, zwanym życiem.....każdy wierzy w to co mu się najbardziej podoba i woli zniszczyć drugiego, niż zmienić siebie......szukamy ideałów i nie widzimy, że najbliżej ideału może jesteśmy sami........itd....itp....mogę tak bez końca .....tylko po co????