Jestem kobietą jakich tysiące
spotykasz co dzień, na każdym kroku.
Ubrana w szary płaszcz codzienności,
w marzeniach szukam życia uroku.
Raz jestem twarda jak tafla lodu,
stając w obronie świętych wartości.
Innym znów razem jak kryształ krucha,
gdy życie nie ma dla mnie litości.
Nie znam znaczenia słowa nienawiść.
Wiem jak smakuje miłość prawdziwa,
chociaż los bywa mało łaskawy...
Nie wszystko wiem, nie wszystko potrafię, ale wciąż mam ochotę poznawać, odkrywać, przeżywać.
Cokolwiek nie napisałabym w tym miejscu i tak zadecyduje chemia. Ale...mam całkowitą pewność, że ten, którego szukam to człowiek przyzwoity, o otwartym umyśle.