Świat widzę przez pryzmat doświadczeń swoich i jak dzisiaj sbie uświadomiłem będąc w konsulacie i w ambasadzie/Ambasador pewnie by nie chciał aby z takiej litery malować jego rezydencję/,że życie w Szwecji dla większości jest smutne.Samotność w Szwecji to jest dobre określenie.Ja czuję to po miesiącu.Wracam za dwa dni i cieszę się bardzo.A czym różni się samotność w Szwecji od samotnośći w Polsce?Jak jesteś mądry to jesteś bezpieczny!
Po przekroczeniu pewnego wieku to tylko można marzyć o zainteresowaniach.To co miało się ekstremalnego wydarzyć to się wydarzyło.A było tego sporo.Pozostała książka,troszeczkę ruchu,aby nie zardzewieć i chęć do mobilnego spędzania czasu.