Hart ducha, wiara w miłość, siła dążenia do wyznaczonych celów, pragnienie realizacji, potrzeba istnienia, porywająca chęć pomocy... Zagrzebany porażką pnę się w górę. Strome schody nauk życia, każdy stopień łzą pokryty ocieka zbiorem tęsknot. Zaczarowany obietnicą, która wciąż gładzi swym szeptem. Wyrwany z bajki, zaklęty w wierszu, barwny wysłannik świata. "pokoloruj mój szary świat a później odejdź". Tak upragniony, a jakże sezonowy.
Chcę usiąść na piasku okryty ciepłem, wysłuchać jeszcze raz dokładnie świata, podnieść głowę i głośno powiedzieć czego ja pragnę, a w dłoniach trzymać swoje serce...