faceta, który nie będzie miał nic przeciwko religii katolickiej, nie będzie pił zbyt wiele, ani palił (a przynajmniej był zdolny do rzucenia palenia), nie przeklina, jest zabawny, nie musi mieć skończonych super studiów i zarabiac milionów, nie ma być mocno otyły (a przynajmniej zdolny do dążenia do bycia szczupłym), wiek od 21 do 27 lat.
niby studiuję matematykę... ale poza tym lubie tańczyć (z facetami tzn nie sama dla siebie), rozmawiać z przyjaciółmi, piec i gotować, dbać o piękno...