slalom gigant po ulicach ze sluchawkami na uszach, a w przerwach- park, laweczka i obserwowanie ludzi i ich dziwnych zachowan; ksiazki, ale jak wyjezdzam na zadupie bo w miescie jakos skupic sie nie moge (nie mam swojego miejsca); podroze, czyli jak zyc by nigdzie nie osiasc a korzeniom nie pozwolic w ziemie wrosnac